Przyleciały bociany i żurawie

Aktualności

Wiosna w tym roku poważnie się spóźniła i czekaliśmy na nią długo. Kalendarzowy jej początek wyglądał raczej jak środek zimy, dzieci nie mogły utopić „Marzanny”, a Lany Poniedziałek uraczył nas opadami śniegu. Jednak wiosna w końcu nadeszła. Realnie.

IMG_2606

Niewątpliwie prawdziwą i rzetelną oznaką nadejścia wiosny są bociany, owe majestatyczne biało-czarno-czerwone ptaki, których przylotu oczekujemy bardzo niecierpliwie, patrzymy na opuszczone późnym latem gniazda i cieszymy się, kiedy pojawią się ich gospodarze. O przylotach pierwszych bocianich par słychać było już od pewnego czasu, jednak tak naprawdę gromadnie pojawiły się one zaledwie przed kilkoma dniami.

Wystarczyło wybrać się we wczesne sobotnie popołudnie 13 kwietnia drogą w kierunku z Górowa do Żywkowa i mieliśmy wczesną wiosnę w pełnej krasie. Było wszystko: zasiedlone bocianie gniazda, głośne pokrzykiwania żurawi, klucze dzikich gęsi i kaczek, drobny deszcz, delikatny wiatr, przelotny grad i łagodne promienie słońca oświetlające otrząsającą się po przydługiej zimie przyrodę.

Z przylotu bocianów i żurawi szczególnie cieszą się rolnicy, bądź dawni mieszkańcy miast osiadli na wsi, bowiem, jak powiada stare przysłowie: „Gdzie bocian na gnieździe siedzi, tam piorun nie uderzy”.

Tradycyjnie w samym Górowie na swoim gnieździe na dachu gimnazjum także już krząta się pracowita bociania para.

 

Bohdan Tchórz

[nggallery id=17]

Dodaj komentarz